<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Abizagiel's Weblog</title>
	<atom:link href="http://abizagiel.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://abizagiel.wordpress.com</link>
	<description>Just another WordPress.com weblog</description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Mar 2008 23:21:00 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='abizagiel.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/903390eec0d01968736d8540fc357f5e?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Abizagiel's Weblog</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Prześladowca</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/23/przesladowca/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/23/przesladowca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2008 23:21:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[walka o spokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[prześladowca]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/?p=16</guid>
		<description><![CDATA[Nie mogę się od Niego uwolnić,
Podąża zawsze ze mną,
I choćbym został sam nie ucieknę
bo, Gdzie się nie spojrzę spotykam jej oczy.
 
Opadając z sił znikam w ciemności,
Tam jej kły sięgają mej szyi,
Uśmiech ukojenia łamię się w bólu
tęsknoty, Pozornie kojące sny&#8230;
 
Po wszystkim wita mnie znów Jego
twarz, Bliższa i jeszcze bardziej ulotna,
Najmniejszy błysk w Tych oczach przypomina,
Dlaczego nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=16&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal">Nie mogę się od Niego uwolnić,</p>
<p class="MsoNormal">Podąża zawsze ze mną,</p>
<p class="MsoNormal">I choćbym został sam nie ucieknę</p>
<p class="MsoNormal">bo, Gdzie się nie spojrzę spotykam jej oczy.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Opadając z sił znikam w ciemności,</p>
<p class="MsoNormal">Tam jej kły sięgają mej szyi,</p>
<p class="MsoNormal">Uśmiech ukojenia łamię się w bólu</p>
<p class="MsoNormal">tęsknoty, Pozornie kojące sny&#8230;</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Po wszystkim wita mnie znów Jego</p>
<p class="MsoNormal">twarz, Bliższa i jeszcze bardziej ulotna,</p>
<p class="MsoNormal">Najmniejszy błysk w Tych oczach przypomina,</p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Dlaczego nie ucieknę.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/16/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/16/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/16/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=16&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/23/przesladowca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kapelusz przeznaczenia</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/06/kapelusz-przeznaczenia/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/06/kapelusz-przeznaczenia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 23:21:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie których nie było]]></category>
		<category><![CDATA[kapelusz]]></category>
		<category><![CDATA[karty]]></category>
		<category><![CDATA[przeznaczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[Leżał na stole, był czarny z niedużym rondem, całkiem przyjemny w dotyku, choć oczywiście nie gładki ani błyszczący. Czuć było od niego świeżość, ale widoczny był także lekki ślad po tynku na czubku jak i kilka zagubionych włosów.
Leżały dookoła niego porozrzucane, niektóre pogrupowane inne samotne, ale w większości bez żadnego porządku. Czekały na kogoś kto [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=15&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Leżał na stole, był czarny z niedużym rondem, całkiem przyjemny w dotyku, choć oczywiście nie gładki ani błyszczący. Czuć było od niego świeżość, ale widoczny był także lekki ślad po tynku na czubku jak i kilka zagubionych włosów.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Leżały dookoła niego porozrzucane, niektóre pogrupowane inne samotne, ale w większości bez żadnego porządku. Czekały na kogoś kto nada im ukryty w nich sens.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Szczupła dłoń dołożyła do tej mozaiki więdnącą już różę. Powoli i spokojnie umierające już piękno tchnęło nowego ducha w otaczające je przedmioty. Kontury kart zrobiły się jakby ostrzejsze a w słabym świetle kapelusz zaczął się zlewać z czerniejącymi już liśćmi leżącego na nim kwiatu.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Lekkim ruchem dłoń ściągnęła ze stołu trzy karty. Z delikatnie drżącą na wietrze czernią w tle wszystko wydawało się prostsze. Stare oczy za zmęczeniem przyglądały się wybrańcom po czym leniwie się zamknęły. Trzej apostołowie przeznaczenia uderzyli w kapelusz i wylądowali na blacie a poruszona róża potoczyła się po stole i bezszelestnie spadła na podłogę.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Ciszę zmąciło odsuwające się krzesło jak i dźwięk kapiących kropli krwi z rozciętych palców. Niewyraźna postać oparła się o drzwi otwartego balkonu i patrzyła w nocne niebo.<span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"> Na starym stole ciągle leżał kapelusz i tajemnica zamknięta w trzech tekturowych kartach.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/15/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/15/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/15/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=15&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/03/06/kapelusz-przeznaczenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Odpowiedź i Poświęcenie</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/17/odpowiedz-i-poswiecenie/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/17/odpowiedz-i-poswiecenie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 12:50:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[walka o spokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[poświęcenie]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/17/odpowiedz-i-poswiecenie/</guid>
		<description><![CDATA[            Usłyszałem pytanie, &#8220;Co nazwiesz poświęceniem?&#8221;, do teraz nie wiem czy było skierowane do mnie i czy mogę na nie odpowiedzieć. Postanowiłem odpowiedź umieścić tutaj by nawet nie usłyszana mogła kiedykolwiek zaistnieć. Z odrobiną szczęścia właściwa osoba kiedyś zobaczy to co tutaj napiszę.
            Poświęcenie, po namyślę zacząłem pisać, że moje podejście do tego jest trochę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=14&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>            </span>Usłyszałem pytanie, &#8220;Co nazwiesz poświęceniem?&#8221;, do teraz nie wiem czy było skierowane do mnie i czy mogę na nie odpowiedzieć. Postanowiłem odpowiedź umieścić tutaj by nawet nie usłyszana mogła kiedykolwiek zaistnieć. Z odrobiną szczęścia właściwa osoba kiedyś zobaczy to co tutaj napiszę.</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Poświęcenie, po namyślę zacząłem pisać, że moje podejście do tego jest trochę jak paradoks. W możliwości poświęcenia się widzę szansę na prawdziwe szczęście, możliwość poświęcenia się Komuś i dla Kogoś. Bo czego więcej trzeba do szczęścia? Dla niektórych trochę to dziwne, że omijam moment w którym oddajemy coś by uzyskać to szczęście. Tak już niestety mam, nie wiem czy to dobrze czy źle, że największą radość sprawia mi gdy pomagam komuś w spełnieniu marzeń albo postawieniu pewnego kroku w ich kierunku. Nie ważne jest dla mnie to co oddaje, ale czy jest to wtedy jeszcze poświęcenie, gdy rzeczy ofiarowane tracą dla mnie wartość?</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Jako poświęcenie widzę oddanie się komuś, czyli oczywiście <i>poświęcenie się komuś</i>. Rozumiem to jako specyficzne spojrzenie na świat. Wszystko co robię, robię dla konkretnej osoby i z myślą o niej. Idąc do pracy czy szkoły wiem dla kogo to robię. Własne marzenia tracą sens i skupiamy się na spełnieniu pragnień drugiej osoby. Nie wiem czy nazwać to formą miłości czy od tego zaczyna się miłość, ale tak już jest i tak poświęcić można się tylko dla jednej osoby, z czasem może i dla większej ich ilości. Jest to piękne, ktoś powiedziałby że i straszne bo traci się siebie. Nie zgodziłbym się z nim, myślę ze w takiej sytuacji tak naprawdę można się dopiero znaleźć. Wynika stąd znowu pytanie czy osoba która się poświęca powinna czuć smutek po stracie czy radość z tego co zrobiła? </p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Myślę że można także <i>poświęcić się dla kogoś</i>, w tym przypadku potrzeba jednak chyba dużo więcej silnej woli. Do głowy przychodzi mi na razie tylko jeden z wielu przypadków takiego czynu. Wcale nie rzadko zdarza się że osoba którą kochamy nie czuje do nas tego samego. Prawdziwym poświęceniem będzie zniknięcie z życia tej osoby by mogła być szczęśliwa. Nie będzie tego czuła z nami więc, ze względu na to co czujemy pozwalamy tej osobie żyć. Nie mówię tu o tym żebyśmy zapomnieli o tym co sami czujemy, ale żeby świadomie zrobić ten krok. Jest to bardzo bolesne, ale może pokazać że potrafimy naprawdę mocno się zakochać a nasze uczucia są prawdziwe. </p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span>            </span>W obu przypadkach potrzeba dużo siły by zdobyć się na te czyny. Mam tylko nadzieję że sam będę miał jej wystarczająco dużo i że ta osoba przeczyta to co dziś napisałem.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/14/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/14/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/14/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=14&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/17/odpowiedz-i-poswiecenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pytania</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/13/pytania/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/13/pytania/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 22:36:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie których nie było]]></category>
		<category><![CDATA["ocean"]]></category>
		<category><![CDATA[anioł]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[pytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/13/pytania/</guid>
		<description><![CDATA[            Myślami błądzę sam nie wiem gdzie, od jednych do drugich pytań, po drodze mijając wszystkie możliwe emocje, ale czy&#8230; ;jak śpiewa mało znany zespół; czy bez szans na odpowiedź mają jakiś sens? Pragnę wierzyć, że to co robię ma sens mimo że nie osiągnę celu, że w życiu ważny jest każdy gest, słowo i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=13&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>            </span>Myślami błądzę sam nie wiem gdzie, od jednych do drugich pytań, po drodze mijając wszystkie możliwe emocje, ale czy&#8230; ;jak śpiewa mało znany zespół; czy bez szans na odpowiedź mają jakiś sens? Pragnę wierzyć, że to co robię ma sens mimo że nie osiągnę celu, że w życiu ważny jest każdy gest, słowo i ich ukryte znaczenie. W tym życiu jest to jednak jak cel podroży bez końca. Słowa niewypowiedziane zaginą wśród tych nie istniejących. </p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Głowę mam przepełnioną aniołami i&#8230; strachem. Prawdziwym, nigdy jeszcze nie odczuwalnym strachem, że nie rozpoznam tego jedynego prawdziwego anioła, albo to On nie poznał mnie. Niechęć do przerwania poszukiwania od zawsze wiąże się z koniecznością  przywyknięcia do niepokoju i niepewności. Pytania jak co wieczór więzną w gardle i jak co noc brakuje przy mnie mojego anioła. Pocieszam się że niby takie uczucia są piękne, to prawda, ale tylko wtedy gdy widać je z punktu ich spełnienia. Świadomość tego popycha dalej do pytań, ale te jak za każdym razem pozostaję nieme. </p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span>            </span>Jak daleko prowadzi taka droga? Czy tylko w głębszą pustkę, czy może w jednej chwili zmieni wszystko? Jak długo można nią podążać zanim ugną się kolana i oddasz się pierwszemu krzykowi który przynosi ci powietrze?<span>  </span>Kolejne pytania, ale na jedno jest odpowiedź, tą drogą idzie się do końca, bo u celu jest coś co jest warte by oddać więcej niż ty kiedykolwiek będziesz miał.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/13/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/13/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/13/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/13/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/13/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=13&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/13/pytania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przyjazne ramię.</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/05/przyjazne-ramie/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/05/przyjazne-ramie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Feb 2008 00:14:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie których nie było]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[przemyśleni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/05/przyjazne-ramie/</guid>
		<description><![CDATA[            Są chwile gdy ból przewyższa naszą wytrzymałość, mamy nadzieje że nie obudzimy się następnego dnia czy zastanawiamy się jak wbicie ostrego przedmiotu w nadgarstek wpłynie na nasze samopoczucie. Takie myśli od razu uczynią z nas emo w oczach innych. Zostaniemy napiętnowani i zapewne osamotnieni. Jednak gdy przyglądam się takim ludziom wydaje mi się że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=12&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal"><span>            </span>Są chwile gdy ból przewyższa naszą wytrzymałość, mamy nadzieje że nie obudzimy się następnego dnia czy zastanawiamy się jak wbicie ostrego przedmiotu w nadgarstek wpłynie na nasze samopoczucie. Takie myśli od razu uczynią z nas emo w oczach innych. Zostaniemy napiętnowani i zapewne osamotnieni. Jednak gdy przyglądam się takim ludziom wydaje mi się że chcą oni zupełnie czego innego, zwrócić na siebie uwagę.</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Każdy miał w życiu gorsze chwile, niektórzy chcieli być wtedy sami inni wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od osoby i sytuacji. Ja na przykład przeczuwając nadchodzące wydarzenia czy czując się nieswojo nie lubię zostawać sam, jednak zazwyczaj tak jest,<span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"> większość nie zauważa mojego stanu albo woli mnie zostawić samemu sobie. Jednak zdarzają się osoby które potrafią być przy innych w chwilach próby. Daje to nadzieje że znieczulica nie opanowała jednak wszystkich i istnieje szansa by móc być sobą przed innymi ludźmi. Za takie &#8220;cuda&#8221; dziękuję bo dzięki nim czuję że warto wierzyć w ludzi.</span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/12/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/12/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/12/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=12&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/02/05/przyjazne-ramie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Marzenie</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/30/marzenie/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/30/marzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 09:54:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[walka o spokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/?p=11</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie wydarzenia i rozmowy zachęciły mnie żeby głębiej zastanowić się nad marzeniami. Zawsze myślałem że są one jedną z największych sił popychających nas do działania. Jednak czy aby tak jest zawsze?
            Gdy marzenia tyczą się rzeczy materialnych i raczej łatwo osiągalnych, nie pomogą nam pociągnąć naszego życia dalej. Nic się nie zmieni jeżeli jedyny wysiłek [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=11&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Ostatnie wydarzenia i rozmowy zachęciły mnie żeby głębiej zastanowić się nad marzeniami. Zawsze myślałem że są one jedną z największych sił popychających nas do działania. Jednak czy aby tak jest zawsze?</p>
<p class="MsoNormal"><span>            </span>Gdy marzenia tyczą się rzeczy materialnych i raczej łatwo osiągalnych, nie pomogą nam pociągnąć naszego życia dalej. Nic się nie zmieni jeżeli jedyny wysiłek na jak musimy się zebrać to wyjście do sklepu. Owszem, są one ważne,<span>  </span>ale to nie to czego szukamy. Nie dają tego uczucia przepełnienia, radości ze świadomości celu. Dużo lepiej gdy nasz cel sięga nawet krańca naszego życia, gdy walczymy o niego i gonimy go cały czas. Nie musimy go osiągnąć by być szczęśliwymi. Wydawało mi się że gdyby każdy człowiek myślał w ten sposób może trochę więcej ludzi żyłoby radośnie. Nie byłem jednakże świadom niebezpieczeństwa takiego myślenia. Mówiłem że nie musimy spełnić naszego marzenia, ale świadomość, że jest ono na wyciągniecie ręki i zarazem tak odległe i choćbyśmy nie wiem co robili zostanie tylko niespełnioną mrzonką,<span>  </span>może człowieka zniszczyć. To ukłucie żalu może być zabójcze, zatrzyma nas i będziemy się tylko przyglądać czemuś nieosiągalnemu.</p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span>            </span>Widziałem wielu takich ludzi i sam przez pewien czas do nich należałem. Są oni często potępiani o nie możliwość przystosowania się do życia. Niewiele z nich potrafi znaleźć nowe cele albo dać sobie pokazać że mimo wszystko mogą osiągnąć słońce, ale czy można ich krytykować za to, że stracili wszystko dla czego żyli?</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/11/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/11/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/11/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/11/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/11/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=11&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/30/marzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Marynarka i inne ubrania</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/21/marynarka-i-inne-ubrania/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/21/marynarka-i-inne-ubrania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jan 2008 16:39:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie których nie było]]></category>
		<category><![CDATA[marynarka]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ubrania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/21/marynarka-i-inne-ubrania/</guid>
		<description><![CDATA[            Kiedyś powstała pewna marynarka, było to tak dawno że nie pamiętam kto ją stworzył, gdzie to się stało ani kiedy. Pozostała jedynie zamglone i niewyraźne kontury sytuacji w której się pojawiła. Była ona przesycona emocjami i uczuciami. Dlatego wielu uważało ja za najpiękniejszą a inni za nic nie warty kawał materiału. W [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=10&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal">            Kiedyś powstała pewna marynarka, było to tak dawno że nie pamiętam kto ją stworzył, gdzie to się stało ani kiedy. Pozostała jedynie zamglone i niewyraźne kontury sytuacji w której się pojawiła. Była ona przesycona emocjami i uczuciami. Dlatego wielu uważało ja za najpiękniejszą a inni za nic nie warty kawał materiału. W kompromisie zawartym pomiędzy stronami konfliktu postanowiono wyrzucić ją i jej powstanie z pamięci. Świat nie dowiedział się o jej narodzinach a jej twórcy zapomnieli o jej istnieniu. Gdy po latach pojawiła się znowu jasnym się stało że ktoś musiał ją przechować przez cały ten czas i że ktoś cały czas o niej pamiętał.</p>
<p class="MsoNormal">            Wbrew pozorom nie był to nikt z jej wielbicieli, zapamiętał ją jej zaciekły wróg. Nikt nie wie dlaczego zachował jej widok w swoim sercu, możliwości było wiele ale tej tajemnicy nikt już nie rozwiąże. Jej pojawienie się zadało wiele bólu reszcie twórców, ponieważ mimo tych wydarzeń przyrzekli o niej zapomnieć. Nie mogli jej podziwiać tylko dalej zachować milczenie.</p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"><span>            </span>            Na świecie powstaje cały czas wiele takich marynarek i innych części ubioru. Każdy jest wyjątkowy i ich wygląd zależy tylko od relacji ich twórców. Niektóre leżą dobrze, ale nie podobają się osobom które mają je nosić, czasem od razu na oko widać że nie będzie pasować mimo, że idealnie dopasowują się do koloru oczu, jeszcze inne są tak paskudne, że nikt na nią nie spojrzy pomimo tego, że będą wygodne dla każdej osoby. Czasem uda się stworzyć taki ubiór który wygodnie się nosi a jego wygląd trafi to wszelkich upodobań. Takie ubrania nie zostają zapomniane, każdy z nas może mieć tylko nadzieję że kiedyś uda mu się stworzyć jedyną w swoim rodzaju marynarkę.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/10/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/10/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/10/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=10&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/21/marynarka-i-inne-ubrania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Źródło</title>
		<link>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/20/hello-world/</link>
		<comments>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/20/hello-world/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Jan 2008 12:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>abizagiel</dc:creator>
				<category><![CDATA[walka o spokój ducha]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Miniony dzień była jak mgła, jakby nieobecny niezrozumiały i łatwo było się w nim zagubić. Na dodatek zasłaniał wszystko co leżało dalej. Myśli uwięzione pośród niewiele znaczących rozważań a wszystko przez jedną małą obietnicę. Bardzo możliwe ze dotrzymywaną do tej pory tylko przez jedną ze stron. Tymczasowa utrata zmysłów przez rozważania nad zrozumieniem i jego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=1&subd=abizagiel&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Miniony dzień była jak mgła, jakby nieobecny niezrozumiały i łatwo było się w nim zagubić. Na dodatek zasłaniał wszystko co leżało dalej. Myśli uwięzione pośród niewiele znaczących rozważań a wszystko przez jedną małą obietnicę. Bardzo możliwe ze dotrzymywaną do tej pory tylko przez jedną ze stron. Tymczasowa utrata zmysłów przez rozważania nad zrozumieniem i jego brakiem wycinała ten dzień z kalendarza.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Wahania pomiędzy powrotem sił a przeszywającym bólem były jak co rusz otwierająca się rana, tak jakby miało to trwać zawsze. Pragnienie poznania odpowiedzi na choćby tylko te najbłahsze pytania rozbijało się o niezdobyte mury złożonej obietnicy. Drżące ręce nie potrafią chwycić dziwnie sterczącego z piersi przedmiotu. Zanikała nadzieja że kiedykolwiek ktoś wyciągnie ten sztylet. Wszechogarniające krakanie zlewało się z padającym deszczem, nogi wiodły niewiadomo gdzie, ale podróż i tak zawsze kończyła się w tym samym miejscu. Na barykadach gdzie raniono młodego głupca, który sądził że jego wartości i przemyślenia potrafią zmienić świat czy choćby ludzi&#8230;</p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Każda myśl i uczucie pogłębiło ranę, dlaczego teraz&#8230;?, obrót ostrza, dlaczego pamiętała&#8230;?, ktoś dociska nóż, czemu mi wstyd tego że&#8230;?, kolejny obrót, niestety nie będzie on ostatni. Spotykając anioła nie spodziewamy się że pozostawiony w nas ślad będzie zimny, stalowy i ociekający krwią. Mimo to pozostanie on widziany jako anioł, nawet gdyby robił wszystko by tak się nie stało. Z czasem ból zmieni się w źródło siły, ręce przestaną drżeć i dosięgną rękojeści, myśli przestaną błądzić a zmysły wyostrzą się bardziej niż kiedykolwiek.</p>
<p align="left"><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">            Może wtedy świadomie sztylet pozostanie na swoim miejscu jako symbol. Nie będzie przypominał bólu ale to jak być silnym i<span>  </span>wyryje w pamięci to co czyni nas innym niż reszta. Ból zniknie i pozostanie moc by iść dalej i bez strachu wejść na kolejną barykadę. Wtedy zrozumiały stanie się zamglony dzień i jego znaczenie&#8230;</span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span></p>
<p><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"></span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/abizagiel.wordpress.com/1/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/abizagiel.wordpress.com/1/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/abizagiel.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/abizagiel.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/abizagiel.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/abizagiel.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/abizagiel.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/abizagiel.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/abizagiel.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/abizagiel.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/abizagiel.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/abizagiel.wordpress.com/1/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=abizagiel.wordpress.com&blog=2567874&post=1&subd=abizagiel&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://abizagiel.wordpress.com/2008/01/20/hello-world/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>98</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ada4378d8ccb092db328c26ce92e900a?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">abizagiel</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>