Pytania
Myślami błądzę sam nie wiem gdzie, od jednych do drugich pytań, po drodze mijając wszystkie możliwe emocje, ale czy… ;jak śpiewa mało znany zespół; czy bez szans na odpowiedź mają jakiś sens? Pragnę wierzyć, że to co robię ma sens mimo że nie osiągnę celu, że w życiu ważny jest każdy gest, słowo i ich ukryte znaczenie. W tym życiu jest to jednak jak cel podroży bez końca. Słowa niewypowiedziane zaginą wśród tych nie istniejących.
Głowę mam przepełnioną aniołami i… strachem. Prawdziwym, nigdy jeszcze nie odczuwalnym strachem, że nie rozpoznam tego jedynego prawdziwego anioła, albo to On nie poznał mnie. Niechęć do przerwania poszukiwania od zawsze wiąże się z koniecznością przywyknięcia do niepokoju i niepewności. Pytania jak co wieczór więzną w gardle i jak co noc brakuje przy mnie mojego anioła. Pocieszam się że niby takie uczucia są piękne, to prawda, ale tylko wtedy gdy widać je z punktu ich spełnienia. Świadomość tego popycha dalej do pytań, ale te jak za każdym razem pozostaję nieme.
Jak daleko prowadzi taka droga? Czy tylko w głębszą pustkę, czy może w jednej chwili zmieni wszystko? Jak długo można nią podążać zanim ugną się kolana i oddasz się pierwszemu krzykowi który przynosi ci powietrze? Kolejne pytania, ale na jedno jest odpowiedź, tą drogą idzie się do końca, bo u celu jest coś co jest warte by oddać więcej niż ty kiedykolwiek będziesz miał.
Tags: "ocean", anioł, przemyślenia, pytania
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
marzec 5, 2008 at 8:32 pm
Niestety nawet koniec tej drogi, staje się początkiem kolejnej. każdy Anioł z czasem powszednieje i staje się partnerem do samotności we dwoje. Czasem wolałbym, aby Anioł, napisał się w moim życiu z mniejszej nieco litery…