Przyjazne ramię.

            Są chwile gdy ból przewyższa naszą wytrzymałość, mamy nadzieje że nie obudzimy się następnego dnia czy zastanawiamy się jak wbicie ostrego przedmiotu w nadgarstek wpłynie na nasze samopoczucie. Takie myśli od razu uczynią z nas emo w oczach innych. Zostaniemy napiętnowani i zapewne osamotnieni. Jednak gdy przyglądam się takim ludziom wydaje mi się że chcą oni zupełnie czego innego, zwrócić na siebie uwagę.

            Każdy miał w życiu gorsze chwile, niektórzy chcieli być wtedy sami inni wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od osoby i sytuacji. Ja na przykład przeczuwając nadchodzące wydarzenia czy czując się nieswojo nie lubię zostawać sam, jednak zazwyczaj tak jest, większość nie zauważa mojego stanu albo woli mnie zostawić samemu sobie. Jednak zdarzają się osoby które potrafią być przy innych w chwilach próby. Daje to nadzieje że znieczulica nie opanowała jednak wszystkich i istnieje szansa by móc być sobą przed innymi ludźmi. Za takie “cuda” dziękuję bo dzięki nim czuję że warto wierzyć w ludzi.

Explore posts in the same categories: Historie których nie było

Tags: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Comment: