Źródło
Miniony dzień była jak mgła, jakby nieobecny niezrozumiały i łatwo było się w nim zagubić. Na dodatek zasłaniał wszystko co leżało dalej. Myśli uwięzione pośród niewiele znaczących rozważań a wszystko przez jedną małą obietnicę. Bardzo możliwe ze dotrzymywaną do tej pory tylko przez jedną ze stron. Tymczasowa utrata zmysłów przez rozważania nad zrozumieniem i jego brakiem wycinała ten dzień z kalendarza.
Wahania pomiędzy powrotem sił a przeszywającym bólem były jak co rusz otwierająca się rana, tak jakby miało to trwać zawsze. Pragnienie poznania odpowiedzi na choćby tylko te najbłahsze pytania rozbijało się o niezdobyte mury złożonej obietnicy. Drżące ręce nie potrafią chwycić dziwnie sterczącego z piersi przedmiotu. Zanikała nadzieja że kiedykolwiek ktoś wyciągnie ten sztylet. Wszechogarniające krakanie zlewało się z padającym deszczem, nogi wiodły niewiadomo gdzie, ale podróż i tak zawsze kończyła się w tym samym miejscu. Na barykadach gdzie raniono młodego głupca, który sądził że jego wartości i przemyślenia potrafią zmienić świat czy choćby ludzi…
Każda myśl i uczucie pogłębiło ranę, dlaczego teraz…?, obrót ostrza, dlaczego pamiętała…?, ktoś dociska nóż, czemu mi wstyd tego że…?, kolejny obrót, niestety nie będzie on ostatni. Spotykając anioła nie spodziewamy się że pozostawiony w nas ślad będzie zimny, stalowy i ociekający krwią. Mimo to pozostanie on widziany jako anioł, nawet gdyby robił wszystko by tak się nie stało. Z czasem ból zmieni się w źródło siły, ręce przestaną drżeć i dosięgną rękojeści, myśli przestaną błądzić a zmysły wyostrzą się bardziej niż kiedykolwiek.
Może wtedy świadomie sztylet pozostanie na swoim miejscu jako symbol. Nie będzie przypominał bólu ale to jak być silnym i wyryje w pamięci to co czyni nas innym niż reszta. Ból zniknie i pozostanie moc by iść dalej i bez strachu wejść na kolejną barykadę. Wtedy zrozumiały stanie się zamglony dzień i jego znaczenie…
Tags: przemyślenia, uczucia
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.
maj 21, 2008 at 10:12 pm
Pięknie piszesz.A skąd ta osoba będzie wiedziała , że to akurat o nią chodzi???
maj 22, 2008 at 7:29 am
Dziękuję, nie sądziłem że to się komuś spodoba. Wydaje mi się że jeżeli ta osoba przeczyta ten tekst będzie wiedziała o co chodzi, ale jeżeli nie to może i lepiej.
maj 23, 2008 at 12:56 am
maj 24, 2008 at 8:04 am
Najgorzej jest wówczas, jak doznajemy przykrości ze strony drugiej osoby, wtedy kiedy jesteśmy gotowi na otworzenie się na uczucie(eh,,, jakże chciałam się przejrzeć wtedy w jego oczach, ).
maj 24, 2008 at 12:13 pm
Prawda, ale chyba straszniejsze jest gdy już się otworzyliśmy (może nawet oddaliśmy) a w oczach nie widać nic.
maj 24, 2008 at 9:10 pm
A skąd ta pewność, że zupełnie nic????
maj 24, 2008 at 11:26 pm
Napisałem tą odpowiedź instynktownie i teraz potrzebna mi chwila żeby obrać to w słowa.
W oczach drugiej osoby odbijamy się my sami, to kim czy jacy jesteśmy. W Jej oczach widziałem “nic”, nic nie znaczący pył coś marnego co zaczęło sie wstydzić i żałować tego co czuło.
maj 25, 2008 at 6:09 pm
Wydajesz się być, wartościowym człowiekiem, Z pewością znajdziesz jeszcze swojego aniołka.
maj 25, 2008 at 6:41 pm
Chyba troszkę przesadzasz z tym wartościowym człowiekiem, ale dziękuję. Czas dużo uleczył i jeszcze więcej zmieni.
maj 25, 2008 at 6:47 pm
Ja zawiodłam sie na moim skarbie.A szkoda.I cóż mi pozostało…, chyba tylko czekać aż ktoś nowy zapuka do mojego serca.
maj 25, 2008 at 8:10 pm
Najlepiej jak każde pójdzie w swoja stronę.
maj 25, 2008 at 8:24 pm
Ciężko jest wpuścić kogoś do swojego serca gdy poprzedni lokator przemeblował je na swój wymysł a na koniec wybił szybę w oknie. W końcu jednak znajdziesz kogoś dla siebie, warto tylko nie zapominać tego czego nauczyliśmy się ostatnim razem.
maj 25, 2008 at 8:45 pm
Tak, warto.
maj 25, 2008 at 9:24 pm
Dlaczego piszesz bloga, nie lepiej, i nie łatwiej powiedzieć komuś coś w oczy ??????
maj 25, 2008 at 9:47 pm
Myślę że powiedziałem wszystko co powinienem powiedzieć by nie zranić tak bliskiej mi osoby. Była to raczej nie typowa sytuacja. Natomiast bloga zacząłem pisać dla siebie, żeby wyrzucić z siebie część spraw, może by o nich nie myśleć.
maj 25, 2008 at 9:55 pm
Piszesz coś? Chętnie przeczytałbym Twoje teksty.
maj 25, 2008 at 10:08 pm
he, he, to ja też może powinnam zacząć pisać bloga,chociaż pisaka pewnie kiepska by ze mnie była;)(może to jest jakaś forma terapii.), bo tak bardzo mi ciężko z tym , że już pewnie nigdy nie przytulę tej osoby.dobranoc
maj 26, 2008 at 8:12 am
Dzień dobry, nie wiem jaka jest Twoja historia, ale ludzie potrafią robić rzeczy które ciężko zapomnieć. Niektórzy uważają że takie osoby są nie warte uczucia inni natomiast, że należy wybaczyć i żyć dalej, nawet jeżeli osobno. Nie wiem jakie jest lekarstwo na Twój ból ale może są nim ramiona osoby przy której zapomnisz o wszystkim.
maj 26, 2008 at 1:03 pm
Dzień dobry.Moja historia również jest nie typowa. Gdyby wszystko było takie proste…to chyba zacałowałabym go na śmierć;).Zresztą pomijając to wydaje mi się,że on mnie nie znosi,ma dośc i że ma nową dziewczynę.
maj 26, 2008 at 1:20 pm
Wiesz co dziwne jest to, że nie pamiętam jak weszłam na Twojego bloga, doprawdy nie kojarzę , jak się tutaj znalazłam,Nie czytam blogów, albo robię to bardzo rzadko, wybiórczo,,zresztą nie mam na to czasu, albo szkoda mi czasu.Staram się ograniczać siedzenie w necie, bo łatwo się uzależnić.
maj 26, 2008 at 4:00 pm
Z tego co zaobserwowałem fakt bycia z inną dziewczyną w niektórych przypadkach (czasem zwanych beznadziejnymi) może nic nie znaczyć. Też byłem zaskoczony, że ktoś zaczął czytać moje wypociny a faktu że wywiązała się miła rozmowa jest dla mnie zdumiewający. Cieszę się że coś Cię skłoniło do wejścia na tą stronę:)
maj 26, 2008 at 4:17 pm
Twój przypadek był, jest beznadziejny?
maj 26, 2008 at 4:33 pm
Chodziło mi o to że niektórzy faceci traktują Kobiety jak przedmioty, jak nie może być z jedną albo ta czegoś wymaga to znajdzie sobie inną, tak jakby kupował nowy telewizor. Ja jestem beznadziejny na trochę inny sposób.
maj 26, 2008 at 4:38 pm
Nie potrafię tak po prostu zapomnieć o uczuciu nawet jak nie mogę, albo nie mógłbym być z osobą w której się zakochałem. Niby pozytywne, ale jednak nie. Potrafi być męczące i krzywdzące dla tej drugiej Osoby, przecież to nie Jej wina że nie czuje odwzajemnienia. Z czasem samemu traci się siły by tak trwać, od jakiegoś czasu pracuję aby jakoś odpowiednio ukierować te uczucia.
maj 26, 2008 at 5:06 pm
Ja, nie wiem co mam zrobić???Nawet, nie mogę go zobaczyć, (a tak bardzo bym chciała, wszystko byłoby może wtedy prostsze i stało sie jaśniejsze).
maj 26, 2008 at 5:36 pm
Jedną z prawd w które wierzę jest to że “Prawda wyzwala”. Ta myśl może nakieruję Cię na to co masz zrobić. Pamiętaj tylko że bez względu na wszystko nie możesz oddać swojej godności, jeżeli ktoś zmusza Cię do upokorzenia zastanów się czy na pewno warto. Póki co może prawda wystarczy.
maj 26, 2008 at 6:05 pm
Dziękuje, już wiem co chcę zrobić.miłego wieczorka
maj 27, 2008 at 6:49 am
Bardzo się cieszę, że mogłem pomóc, życzę powodzenie.
maj 29, 2008 at 1:23 pm
A mam jeszcze jedno pytanie.Skąd wiesz, że osoba w której się zakochałeś nic do Ciebie nie czuła?powiedziała Ci to??
maj 30, 2008 at 7:47 am
Tak, przyznałem sie do swoich uczuć a Ona powiedziała, że nie jestem tą osobą. Od tego czasu próbowałem nie myśleć o niej w tych kategoriach. Nie zawsze się to udawało, ale teraz jestem jej przyjacielem i myślę że idzie mi całkiem nieźle, chyba sie ze wszystkim pogodziłem.
maj 30, 2008 at 1:36 pm
Spotykacie się????
maj 30, 2008 at 1:48 pm
Jest z tym mały problem, odległościowy , ale tak. Często rozmawiamy prze gg i spotykamy jak nadarzy się okazja.
maj 30, 2008 at 2:02 pm
Fajnie:).
maj 30, 2008 at 2:08 pm
A to jest szansa, że sie zejdziecie:).Życzę Ci tego:)
maj 30, 2008 at 2:37 pm
Nie wydaje mi się że może się cokolwiek zmienić. teraz jest dobrze, jestem jej przyjacielem i będę nim najlepiej jak potrafię
maj 30, 2008 at 2:40 pm
Czemu taki uparciuch jesteś?????hhhhmmmm, nie chcesz jej przytulić?????No, w sumie masz racje, przyjazń to coś bardzo cennego:)
maj 30, 2008 at 2:56 pm
Nie jestem w stanie opisać jak dużo bym dał żeby to zrobić, ale to nie zależy ode mnie. Z czasem zobaczę co z tego wyniknie i myślę że każde zakończenie będzie dobre.
maj 30, 2008 at 3:16 pm
Rozumiem.A ona ma obecnie kogoś????
maj 30, 2008 at 6:20 pm
Przepraszam, że tak Cię nękam, pytam tylko z ciekawości.
maj 30, 2008 at 7:19 pm
Spoko:), wcale mnie nie nękasz. Nie, z nikim teraz nie jest, ale to nie znaczy że ma z tego powodu być z kimś nie właściwym.
maj 31, 2008 at 5:46 pm
Nawet teraz jak jestem w Krakowie, to o nim myślę.
maj 31, 2008 at 6:38 pm
Dobrze to rozumiem, mnie żeby przestać o Niej myśleć, tak bez przerwy, zajęło pół roku. Teraz zdarza mi się to trochę rzadziej.
czerwiec 1, 2008 at 1:28 am
Właśnie wróciłam do hostelu, poznałam jakiegoś Darka, miły chłopak, wziął numer, tel i gg jutro mam randkę zobaczymy co z tego wyniknie.
czerwiec 1, 2008 at 7:46 am
Życzę powodzenia, może będzie to szansa na chwilę “nie myślenia” a może i coś więcej.
czerwiec 1, 2008 at 8:21 pm
W porządku, ten chłopak, skończył Jagieloński, zrobił jeszcze podyplomowe, ma być w Lublinie za tydzień:). A jak u Ciebie się sprawy maja?????
czerwiec 1, 2008 at 10:09 pm
Cieszę się że u Ciebie jest ok. u mnie jak zwykle powoli i nic za bardzo się nie dzieje. Mam ostatnie chwile wytchnienia przed sesją. Na plus wychodzi to że mam szansę żeby zacząć “spotykać” się z pewną miłą dziewczyną.
czerwiec 2, 2008 at 1:31 pm
To, dobrze;).Widzisz jak dobrze, nam się ułożyło, Ty zaczynasz się spotykać z innymi i ja również, Oby nam się tym razem powiodło;).Powodzenia
czerwiec 2, 2008 at 7:08 pm
Wiesz co obawiam się trochę, że ta osoba, która ma przeczytać Twojego bloga, raczej się nie domyśli, że to o nią chodzi.Wydaje mi się że nie jedna osoba mogłaby odnieść to co napisałeś do siebie, jest tyle podobnych historii miłosnych bez szczęśliwego zakończenia.
czerwiec 2, 2008 at 9:40 pm
Oczywiście, ale są też pewne sytuacje, wydarzenia albo słowa które sie wyróżniają i przykuwają uwagę. Ta osoba dobrze mnie zna i wie jak wyglądała sytuacja między nami. Jak się teraz zastanawiam to powiedziałem w prost że to o niej i nic na to nie poradzę że czułem się z tym tak a nie inaczej.
czerwiec 3, 2008 at 7:51 am
Może małe uzupełnienie, ona to czytała, sama poprosiła o linka gdy wspomniałem o blogu. Gdy się zgodziłem nie do końca pamiętałem co na nim jest, ale powiedziałem w prost że to o niej , sama wie że nie było mi łatwo przez pewien czas. Nasza relacje raczej się nie zmieniły z tego powodu, może trochę poprawiły. teraz mamy dobry kontakt i bardzo się z tego cieszę.
czerwiec 3, 2008 at 9:42 am
A, to trzeba było tak odrazu:), To zupełnie zmienia postać rzeczy.
czerwiec 5, 2008 at 8:57 pm
Tęskni mi się jeszcze trochę za nim ale wiem , że już nigdy go nie zobaczę.
czerwiec 7, 2008 at 4:03 am
Oczywiście że tęsknisz i nie wiesz na pewno czy nigdy go nie zobaczysz. Ja ostatnio czuję się “samotny”, brakuje mi bliskości drugiej osoby, ostatnia dziewczyna koniec końców tylko to rozbudziła.
czerwiec 9, 2008 at 2:03 pm
Mi również brakuje bliskości drugiej osoby.Wydaje mi się że mój ostatni chłopak mnie tak naprawdę nie kochał. Najwyższa pora znalezć sobie kogoś nowego …
czerwiec 9, 2008 at 2:06 pm
Mi również brakuje bliskości drugiej osoby:(. Wydaje mi się że mój ostatni chłopak tak naprawdę, mnie nie kochał. Najwyższa pora znalezć sobie kogoś nowego..
czerwiec 9, 2008 at 8:00 pm
żartował sobie ze mnie
czerwiec 9, 2008 at 8:28 pm
Rozumiem to. Mój ostatnia i jedyny związek był bardzo poważny, wypłynęły na to idee mojej dziewczyny. Po roku się rozstaliśmy, w bardzo nietypowy sposób, a ja dowiedziałem się że ona tak na prawdę mnie nie kochała. Przez cały czas okłamywała siebie i mnie mając nadzieję że coś do mnie poczuje.
czerwiec 9, 2008 at 9:34 pm
Byłam w stanie dla niego zaryzykować…Myślałam że mi serce pęknie po tym co mi napisał……., nigdy nie było mi tak przykro jak wtedy.
czerwiec 9, 2008 at 9:58 pm
Napisał? Nie powiedział Ci tego osobiście? Mówiąc łagodnie było to paskudne, pokazuje jednak ile był wart, albo jak mało. Przykro mi.
czerwiec 9, 2008 at 10:06 pm
Tak napisał, nie powiedział osobiście.
czerwiec 9, 2008 at 10:27 pm
Może uda nam się z kimś innym…?Ja spotykam się teraz z takim jednym ….Jest miły, zadbany ..zobaczymy.Ty również wspominałeś coś o nowej znajomej..
czerwiec 9, 2008 at 10:44 pm
Życzę powodzenia
Moja znajoma to zupełnie inna historia, nigdy nie przypuszczałem że prawda jest że niektóre dziewczyny potrafią myśleć w bardzo nie logiczny sposób. Coś sobie ubzdurała zerwała kontakt nic mi nie mówiąc a gdy spotkałem ja po tym w klubie próbowała udawać że mnie nie widzi nawet jak do nie podszedłem. Ogólnie była trochę żałosna i zabawnie przerażona że mnie spotkała. :]
czerwiec 15, 2008 at 8:07 pm
hej, jak sobie radzisz pojawil, się ktoś nowy na horyzoncie???????????
czerwiec 16, 2008 at 7:24 pm
Na razie nie bardzo, postanowiłem że trochę przystopuje z imprezami. Jak przestanie się szukać to samo się pojawi:) a jak sprawy wyglądają u Ciebie?
czerwiec 16, 2008 at 7:50 pm
Nie, oglądasz meczu??Z tym z Krakowa, jeszcze się nie spotkałam. Natomiast wczoraj miałam randkę się z innym, zaczepił mnie kiedyś na dyskotece , wziął nr gg. Miły, zadbany, wysportowany chłopak , ma 29 lat:)(,he,he pewnie żonki już szuka;)).ma bardzo dużo zainteresowań.., tylko nie wiem czy byłby czuły, dla takiego potworka jak ja niekiedy bywam;)..(eh, ten mój ostatni był czuły:), …
idę na drugą połowę meczu ,
czerwiec 16, 2008 at 8:21 pm
Nie mam możliwości, ale śledzę na bieżąco. Na pewno nie jesteś aż tak strasznym “potworkiem” a po za tym, takie osoby są znacznie ciekawsze:) No i oczywiście, jak można nie być czułym dla Kobiety/Dziewczyny? Ja na razie randki sobie odpuszczę, przede mną dwa tygodnie sesji a na wakacje zostaje w Warszawie więc może uda się kogoś fajnego spotkać. W sumie miałbym pytanie, co Ty rozumiesz pod pojęciem czułości?
czerwiec 16, 2008 at 9:11 pm
Oj, tak mi się jakoś napisało o tej czułości, mam wrażenie że trochę maczo z tego chłopaczka, nie wiem być może jestem w błędzie., nie znam go .HHmmmm, czule to znaczy dla mnie, niech pomyślę…, , z miłością. , z pieszczotą, dbać o siebie. A może wcale nie był czuły ten ostatni, mam niekiedy wrażenie , że ma 2 twarze.
Na pewno spotkasz jeszcze tą jedyną ..,
, kto wie może już niedługo zapuka do Twojego serduszka..:)
czerwiec 19, 2008 at 5:50 pm
A czym dla Ciebie jest czułość?????????
czerwiec 20, 2008 at 1:09 am
Czułość? Przez alkohol i ostatnie historie mam zaburzony obraz, ale postaram się to opisać. Z zewnątrz chodzi o to żeby dziewczyna widziała że coś do niej czuję za każdym dotykiem i każdym spojrzeniem. Gdy jesteśmy bliżej chcę żeby czuła się specjalnie w mojej obecności, wiedziała że jestem tylko dla Niej.
czerwiec 20, 2008 at 1:36 am
Staram się to okazywać to na różne sposoby. Jestem dżentelmenem gdy tego trzeba, czyli całkiem często. Miłe restauracje albo klimatyczne miejsca ( w zależności od potrzeb), taniec oraz oczywiście spacery. Słuchanie i długie rozmowy też pewnie sie pod to zaliczają. Co do zbliżeń, lubię patrzeć dziewczynie w oczy oraz długie pocałunki, powiedziałbym namiętne ale nie wiem czy jestem w tym dobry, a także przytulanie… gdy to piszę jest środek nocy i może być kilka nie dopowiedzeń, ale fakty dużo się nie zmieniły.
czerwiec 20, 2008 at 2:26 pm
Przypuszczam że Dla, mojego byłego te nasze namiętne pocałunki, nic nie znaczyły:(…….
czerwiec 20, 2008 at 2:31 pm
Cóż z tego, że się przytulasz, do kogoś ufasz mu, namiętnie całujesz, jak pózniej zawodzisz się na tej osobie..:(
czerwiec 20, 2008 at 3:34 pm
Ja chyba kończę hodować sobie warstwę ochronną i trudno mnie teraz zranić. Także gdy wykonuje takie gesty to robię to na serio.
czerwiec 20, 2008 at 3:55 pm
Ja, też robie to na serio, to co się dzieje w moim, serduszku, ma odzwierciedlenie w gestach
czerwiec 20, 2008 at 4:12 pm
I tak powinno być, to jest naturalne zachowanie. To na prawdę ładne
czerwiec 30, 2008 at 6:03 pm
Dlaczego on mnie skrzywdził skoro mówił, że byłam dla niego najważniejsza na świecie????:(, pewnie dlatego że to było tylko czcze gadanie…., puste słowa
lipiec 10, 2008 at 10:10 pm
Skrzywdził Cię bo nie potrafił Cie docenić. Może nie był też Ciebie wart, choć bywa to wytartym sloganem. Nie przejmuj sie, nie warto sie martwić. Teraz nadchodzi zima potem przyjdzie wiosna.
lipiec 11, 2008 at 2:00 pm
Tak, zanosi się na wiosnę
…
lipiec 11, 2008 at 2:26 pm
A jak u Ciebie się sprawy mają?????? Widujesz się jeszcze z tą dziewczyną????
lipiec 11, 2008 at 2:37 pm
Chciałam się z nim zobaczyć.., ja też nie jestem aniołkiem;).A może musiało tak być….bo on nie jest dla mnie ani ja dla niego.Eh, nie ma już co o tym rozmyślać, wiosna tuż, tuż..:).
lipiec 11, 2008 at 3:42 pm
Czasami się z nią widuję, ale tylko jako znajomi. Nic z tego nie wyszło, normalka :] Teraz nie spotykam się z nikim. Nie wiem może w czasie wakacji uda mi się poznać kogos miłego.
lipiec 11, 2008 at 3:53 pm
oby nam się udało tym razem. Wydaje mi się że masz w sobie pozytywną energię, także, z pewnością przyciągniesz w swoje ramiona,jakąś miłą i uroczą dziewczynę:).
lipiec 11, 2008 at 4:28 pm
Byłoby miło, Tobie życzę tego samego. Tylko że nie wiem czy chciałbym jakąś “miłą” dziewczynę. Zauważyłem, że te które uważają się za potwory albo złe dla innych albo że łatwo ranią innych są dużo bardziej interesujące
/nie mówię tu o”mrocznych trzynastkach”/
lipiec 11, 2008 at 5:13 pm
He,he, skoro zauważyłeś taką prawidłowość… i nie chcesz miłej to niech będzie wredotka;), niedobrotka:).
lipiec 11, 2008 at 5:32 pm
Interesującą niedobrotkę
lipiec 11, 2008 at 6:18 pm
niedobrotka, fajne
lipiec 11, 2008 at 7:50 pm
Ty też znajdziesz swojego księcia, jeżeli to na niego właśnie czekasz
lipiec 12, 2008 at 7:56 am
A Ty swoją księżniczkę ;p
lipiec 12, 2008 at 8:02 am
Ja księcia z bajki nie szukam ;p
lipiec 12, 2008 at 5:19 pm
Ten mój przedostatni, tylko raz się do mnie pofatygował, w ciągu 4 miesięcy, więc chyba specjalnie mu na mnie nie zależało:(,. Teraz od 3 tygodni mam chłopaka, który jest u mnie co drugi dzień, a w pierwszym tygodniu przyjeżdżał codziennie i też ma do mnie kawałek.
lipiec 15, 2008 at 3:56 pm
To nie ja się w ostateczności od niego odwróciłam tylko on ode mnie, i nie chodziłam z nim z litości, ubzdurał to sobie.Zresztą kłamał mnie to jaki to miało sens??
lipiec 15, 2008 at 4:44 pm
Zaczynam tęsknić za tym nowym chłopakiem także to chyba dobry znak, czasami wielkie uczucia dojrzewają powoli,
, a nie tak na hura i równie szybko się kończą.
lipiec 17, 2008 at 12:49 am
Cieszę się, że zaczyna dla ciebie świecić słońce
Prawda i uczciwość to podstawa w związku, bez tego ani rusz.
lipiec 17, 2008 at 5:50 pm
Nie wiem ile razy za nim wcześniej płakałam:(, teraz pamięć się zaciera i stał się odległy ale jakiś ślad w serduchu zostanie, mimo wszystko.
Nie ma co już do tego wracać,bo i po co? najwyższa pora zamknąć ten rozdział na dobre,!!! i otworzyć się na nowe uczucie:)
wrzesień 10, 2008 at 10:56 pm
wrzesień 19, 2008 at 11:43 pm
nie, potrafię sobie z tym poradzić:(
styczeń 13, 2009 at 6:47 pm
są pocałunki, które długo się pamięta
marzec 17, 2009 at 6:22 pm
umrę